Strona Sylwii Mrozowskiej Dydaktyka Strategie działań politycznych

Strategia i jej rola w multicentrycznym modelu świata polityki

 
Strategia i jej miejsce w multicentrycznym modelu świata polityki
 
Pozycja państwa na arenie międzynarodowej, jak i odgrywane role zmieniały się bardzo dynamicznie: od pozycji centralnego i jedynego aktora ze swobodą wyboru pożądanych do odegrania ról w systemie międzynarodowym do jednego z wielu uczestnika stosunków międzynarodowych z pewnymi ograniczeniami, co do swobody wyboru ról[i].
Jednocześnie pojawienie się obok państwa innych uczestników stosunków międzynarodowych oraz ograniczenie możliwości kontroli przez państwo wielu dziedzin współpracy międzynarodowej spowodowało, że powszechna stała się opinia o spadku pierwszoplanowej roli państwa w stosunkach międzynarodowych.
Benjamin R. Barber w książce Dżihad kontra McŚwiat pisze, iż pod wieloma względami korporacje odgrywają dziś na arenie międzynarodowej ważniejszą rolę niż państwa[ii]. Samuel P. Huntington w Zderzeniu cywilizacji i nowym kształcie ładu światowego dodaje, że państwa pozostając głównymi aktorami stosunków międzynarodowych, tracą jednak suwerenność, funkcję i władzę. Autor uważa, że w skali globalnej przejawia się trend do ograniczania władzy rządów państw, między innymi przez cedowanie jej na polityczne organizmy subpaństwowe, regionalne, prowincjonalne i lokalne. Rządy utraciły w dużej mierze kontrolę nad przepływem pieniędzy z kraju i do kraju, coraz trudniej im kontrolować przepływ idei, technologii, towarów i ludzi. Granice państwowe stają się coraz bardziej przepuszczalne. Na skutek takiego rozwoju wydarzeń wielu ludzi uważa, iż zwarte, jednolite państwo, będące rzekomą normą od czasu traktatu westfalskiego z 1648 r., przechodzi stopniowo do historii, wyłania się zaś zróżnicowany, złożony, wielowarstwowy ład międzynarodowy bardziej przypominający ten, jaki panował w średniowieczu[iii].
Tego typu poglądy zapoczątkowały szeroką debatę naukową na temat roli państwa we współczesnych stosunkach międzynarodowych, która obejmuje m.in. problematykę suwerenności państwa, państwa wobec globalizacji czy państwa narodowego w procesie integracji europejskiej[iv].
W dyskusji o roli państwa jako uczestnika stosunków międzynarodowych nie brak jednak autorów, którzy podobnie jak Erhard Cziomer i Lubomir W. Zyblikiewicz uważają, że prognoza ta wydaje się za wczesna, gdyż obiektywnie postępujący wzrost współzależności państw oraz globalizacji stosunków międzynarodowych może ograniczać w niektórych zakresach suwerenność poszczególnych państw, ale najczęściej dzieje się to za ich wyraźnym przyzwoleniem oraz z korzyścią dla nich[v].
W latach siedemdziesiątych okazało się, że postępy w procesie integracji europejskiej nie muszą oznaczać końca państwa narodowego. Dostrzeżono wtedy coś odwrotnego, a mianowicie, że państwo narodowe ma się względnie dobrze. W latach osiemdziesiątych nie dyskutowano już na temat tego, czy państwo narodowe będzie nadal istniało, ale przede wszystkim nad tym, w jakim stopniu państwo narodowe zmieni się w obliczu postępującego procesu integracji europejskiej oraz, w jaki sposób dopasuje się ono do wymagań stwarzanych przez integrację[vi].
Pomijając kwestię pozycji i siły państwa na arenie międzynarodowej trudno nie zgodzić się z powszechną już opinią, że współczesny świat jest multicentryczny, a w nim obok aktorów państwowych znajdują się aktorzy niepaństwowi.
Teresa Łoś- Nowak, porównując modele świata polityki – państwowocentryczny i multicentrycznypokazuje nam podstawowe różnice pomiędzy modelem świata polityki z państwem jako aktorem najważniejszym oraz państwem jako jednym z wielu podmiotów stosunków międzynarodowych[vii].
Świat multicentryczny oznacza dla decydentów państwowych wzrost stopnia trudności w podejmowaniu skutecznych i optymalnych decyzji. Decydenci państwowi muszą brać pod uwagę nie tylko interes państwa, jego priorytety, koszty decyzji, ale również cechy charakterystyczne systemu międzynarodowego i pozapaństwowych aktorów stosunków międzynarodowych takich jak narody, organizacje międzynarodowe i ruchy międzynarodowe, uczestników transnarodowych, organizacje pozarządowe, prywatne i terytorialne podmioty krajowe, które posiadają zbliżony status jak państwa a jednocześnie inne cele i priorytety.
Cechy współczesnego systemu międzynarodowego, takie jak: anarchiczność, dynamika, złożoność, współzależność i transgraniczność, stają się dla decydentów państwowych istotnymi przeszkodami, których nie sposób lekceważyć, jeśli wynikiem procesu decyzyjnego ma być skuteczna i optymalna decyzja polityczna. Istotne jest też w tym kontekście rozpoznanie genezy obecnego stanu rzeczy.
Andrzej Chodubski wyjaśnia, że po drugiej wojnie światowej w państwowo-politycznym ładzie instytucjonalnym ścierało się kilka opcji, wzorów rozwiązań społeczno-politycznych i gospodarczych. Zderzyły się ze sobą tradycja, ukształtowana jako dziedzictwo europejskiej, amerykańskiej, afrykańskiej, azjatyckiej przestrzeni kulturowej z wyzwaniami współczesności, w tym promowanymi przez rzeczywistość zachodnioeuropejską oraz radziecką. W konsekwencji doszło do podziału w świecie ideologii i praktyki politycznej na ład Zachodni i Wschodni. W ostatnim ćwierćwieczu podział ten został ograniczony, a ujawnił się kształtujący się ład globalny, który promuje w swym rozwoju wartości również lokalne[viii].
Ewa Polak dodaje, że we współczesnym świecie - obserwujemy coraz więcej przejawów unifikacji świata i jednoczesnych dążeń do jego podziałów, często według innych granic aniżeli granice państwowe. Autorka zauważa, iż współzależności dotyczą przede wszystkim sfery gospodarczej, jak również społecznej, politycznej i kulturowej natomiast cechą przełomu XX i XXI w. jest rosnąca szybkość i zakres zachodzących przemian we wszystkich dziedzinach życia. Procesy globalizacji krzyżują się z aktywnością lokalną, integracja z dezintegracją, homogenizacja z heterogenizacją, otwartość i relatywizm z fundamentalizmami. Z jednej strony obserwujemy napięcia i konflikty między wymienionymi tendencjami, z drugiej natomiast zjawiska te uzupełniają się i wzmacniają nawzajem[ix].
Globalizacja w równym stopniu dzieli i jednoczy – pisze również Zygmunt Baumann. Immanentną częścią procesu globalizacji jest postępująca segregacja przestrzenna, separacja oraz wykluczenie. Tworzenie wspólnot neoplemiennych oraz tendencje fundamentalistyczne, stanowiące odbicie i wyraz doświadczenia globalizacji, są tak samo jego pokłosiem jak okrzyczana „hybrydyzacja” kultury na jej zglobalizowanym wierzchołku. Powodów do niepokoju – czytamy dalej w Globalizacji – dostarczają przede wszystkim narastające trudności w porozumiewaniu się elit, które w wyniku globalizacji coraz mniej związane są z konkretnym terytorium, z „lokalną” resztą świata. Centra wytwarzania znaczeń i wartości są dzisiaj eksterytorialne i wyzwolone z więzów, które narzuca lokalność – nie dotyczy to jednak ludzkiej kondycji, której owe znaczenia i wartości mają nadawać sens[x].
Wynika z tego, iż żaden podmiot, zjawisko czy proces stosunków międzynarodowych nie jest całkowicie niezależny od innych. Wszystkie są w różnym stopniu współzależne, zróżnicowane są tylko stopnie ich zależności[xi].
Biorąc to pod uwagę każde państwo w stosunkach międzynarodowych zmierza przede wszystkim do zmniejszenia niekorzystnej asymetrii zależności i do ich równoważenia. Chodzi zarówno o współzależności w sferze materialnej, praktycznie nigdy niezrównoważone, jak też współzależności psychospołeczne i kulturowe. W tym sensie „współzależność” oznacza przynależność wzajemną lub zwrotną, dotyczącą historycznych, społecznych, politycznych i ekonomicznych zjawisk współżycia międzynarodowego państw. Obejmuje procesy równoważenia zakresów autonomii, zależności i pozycji międzynarodowej tychże państw[xii].
Interakcje transgraniczne, wykraczające poza klasyczny model stosunków międzynarodowych, obejmują swym zasięgiem także podmioty niepaństwowe. Ich istota zamyka się w tym, iż dokonują się poza lub ponad oficjalnymi stosunkami międzypaństwowymi, nierzadko z zamiarem ominięcia państwa jako bezpośredniego i najważniejszego aktora polityki światowej[xiii].
Pozapaństwowi uczestnicy stosunków międzynarodowych odgrywają w systemie międzynarodowym istotną rolę: wzbogacają stosunki międzynarodowe o nowe treści i rozszerzają ich zakres przedmiotowy. Przyczyniają się także do wzrostu dynamiki i złożoności życia międzynarodowego. Obok tradycyjnych stosunków międzypaństwowych powstaje skomplikowana sieć kontaktów i więzi między państwami a podmiotami pozapaństwowymi oraz między tymi ostatnimi. To zagęszczenie oddziaływań powoduje, że każdy z podmiotów podejmując działania międzynarodowe, musi uwzględniać coraz więcej adresatów. Pluralizm uczestników stosunków międzynarodowych komplikuje życie międzynarodowe, dlatego że różne podmioty przenoszą na płaszczyznę międzynarodową wiele spraw i problemów wewnętrznych[xiv].
Podejmowanie decyzji dodatkowo utrudnia fakt, że również wśród aktorów państwowych występuje duże zróżnicowanie. W teorii suwerenne państwo występuje w ramach systemu krajów posiadających te same cechy. Jednakże w świecie empirii poszczególne kraje znacznie różnią się ze względu na autonomiczne zdolności swych rządzących instytucji. Duże, średnie i małe państwa w bardzo różnym stopniu kontrolują podejmowanie decyzji dotyczących ich polityki obronnej i zagranicznej.
Państwo musi realizować funkcje zewnętrzne. Wynika to z faktu, iż nie funkcjonuje w próżni politycznej, ale jest otoczone przez inne państwa. Działania podejmowane przez te państwa oraz pozostałe podmioty prawa międzynarodowego wymuszają odpowiednie ustosunkowanie się do zaistniałej sytuacji. Tak więc funkcje te można określić jako całokształt działalności politycznej danego państwa prowadzonej w zakresie stosunków z innymi państwami oraz organizacjami międzynarodowymi, zmierzającymi do ochrony interesów, których organizacja państwowa jest rzecznikiem, a więc przede wszystkim ochrony terytorium państwa, a także działalność, której zamierzeniem jest agresja lub jakakolwiek inna forma agresji poza własne terytorium[xv].
Funkcja zewnętrzna obejmuje ogół działań organów państwowych skierowanych na osiągnięcie stanu bezpieczeństwa zewnętrznego państwa oraz ochronę tzw. żywotnych interesów państwa rozumianych jako realizowanie racji stanu danego państwa, tworzenie przestrzeni życiowej dla danego narodu czy podejmowanie działań umożliwiających trwanie i rozwój danej organizacji państwowej jako członka społeczności międzynarodowej[xvi].
 Tą koncepcją działania, która ma pozwolić na realizację celów nie tylko gospodarczych, ale w coraz większym zakresie politycznych jest strategia. Ustrój demokracji liberalnej, przemiany cywilizacyjne, których jesteśmy świadkami oraz skuteczność wpływają w na sukces i popularność strategii, jako koncepcji działań.
Cechą charakterystyczną strategii jest uznanie zmiany jako elementu stałego rzeczywistości. Zmiana jest wszechobecna - zdają się mówić stratedzy - i dlatego należy konstruując koncepcję działań, brać pod uwagę wszystkie możliwe warianty rozwoju sytuacji.
Termin strategia wywodzi się z teorii sztuki wojennej. Początek rozważań nad strategią sięga starożytnej Grecji i Chin. Na przełomie lat 50/60 XX w. strategia znalazła zainteresowanie szerokiego grona spoza specjalistów wojskowych. Badania nad strategiami miały charakter interdyscyplinarny. W latach 60. i 70. nastąpił rozwój nauki o strategii, czego owocem było powstanie wielu szkół teoretycznych[xvii].
Nawiązując do definicji M. E. Portera, strategia to kombinacja celów, do których zmierzamy, i środków, za pomocą których staramy się do nich dojść[xviii]. Z pojęciem tym wiąże się bezpośrednio pojęcie taktyki jako metody postępowania, umiejętności używania rozporządzalnych sił dla osiągnięcia zamierzonych celów. Jest to zatem pewien zbiór sposobów realizacji strategii[xix].
Strategia jest definiowana również jako szerokie kategorie działań, które wskazują, w jaki sposób zasoby ludzkie, finansowe i inne zostaną wykorzystane dla osiągnięcia uzgodnionych celów. Eksponują one szereg rozwiazań, pozwalających dopasować praktyczne działania organizacji do określonego kontekstu. Wyjaśniają również, w jaki sposób zostaną rozdysponowane zasoby.
Rozwój politologicznych rozważań nad strategiami politycznymi doprowadził do powstania trzech podstawowych kierunków badań nad nimi. Pierwszy zajmował się strategiami państwa realizowanymi na arenie międzynarodowej w stosunkach z innymi państwami i organizacjami międzynarodowymi, drugi koncentrował swoją uwagę na działaniach partii politycznych jako podstawowym typie zbiorowych aktorów polityki, uczestniczących w procesie decyzyjnym realizowanym we współczesnych demokracjach, w ramach trzeciego nurtu natomiast podjęto badania nad strategiami stosowanymi przez grupy interesu.
Wraz z narastaniem złożoności życia społeczeństw i komplikowaniem się zjawiska wojny konieczne stało się włączenie do strategii aspektów pozamilitarnych, tj. politycznych, ekonomicznych, technicznych, społecznych, psychologicznych, moralnych i innych. Z czasem strategia przestała być kojarzona jedynie ze sposobem przygotowania i prowadzenia wojny, stała się pojęciem określającym sposób rządzenia państwem (idea wielkiej strategii) i prowadzenia długofalowej polityki[xx].
Proces ten znalazł odzwierciedlenie w badaniach naukowych. Jeden z podstawowych kierunków badań politologicznych nad strategiami politycznymi koncentruje się na strategii państwa na arenie międzynarodowej. Ten nurt rozważań wywodzący się wprost z militarnego rozumienia strategii, stworzony został przez gen. A. Beaufre, B. Liddell’a Harta, F. Ruge’a i H. Kissingera[xxi].
We Wstępie do strategii Andre Beaufre pisze, że strategia jest sztuką dialektyki dwóch przeciwstawnych stron stosujących siłę w celu rozwiązania konfliktu. Jest ona dla autora funkcjonalnym obszarem obejmującym wszystkie dziedziny związane z prowadzeniem wojny lub stosowaniem fizycznych środków dla osiągnięcia celów politycznych. Strategia ustanawia metody, którymi ma być osiągnięty cel polityczny. Może być ona zapobiegawcza, aktywna, bezpośrednia, pośrednia, totalna, ograniczona, ofensywna, defensywna. Andre Beaufre podobnie jak jego poprzednicy, wskazuje na prymat polityki nad strategią.
Z kolei brytyjski pisarz wojskowy Basil H. Liddell Hart uzasadnił konieczność odejścia do tradycyjnego, wąskiego rozumienia strategii, związanego z działaniami zbrojnymi i opracował poszerzoną jej definicję. Strategię określa on jako sztukę rozdziału i użycia środków militarnych w taki sposób, aby osiągnąć cel polityczny. Wyróżnia strategię oraz wielką strategię. Wielka strategia to taka działalność, która umożliwia osiąganie celów politycznych, zaś czysta strategia, to strategia militarna (wojskowa) – ona bowiem prowadzi do osiągnięcia celów przy użyciu środków militarnych. B.H. Liddell Hart buduje tym sposobem pewien system strategicznego myślenia. Wojnę rozważa nie tylko w jej aspekcie militarnym, lecz także politycznym (chodzi zwłaszcza o politykę zagraniczną), ekonomicznym oraz psychologicznym. Wskazuje także na różnicę między polityką a strategią. Jego zdaniem polityka determinuje priorytety działania, które z kolei określają cele strategiczne. Polityczne priorytety nie odnoszą się tylko do wojny, lecz także do osiągnięcia celów wynikających z interesów narodowych. Według niego narody prowadzą wojny nie dla nich samych, lecz przy ich pomocy kontynuują określoną politykę. Stąd priorytety wojny muszą być tak sformułowane, aby przez nią możliwe było osiągnięcie lepszego stanu pokoju niż ten, który istniał przed wojną. Wielka strategia jest więc praktycznie synonimem polityki[xxii].
Henry Kissinger definiuje strategię jako sposób, w który społeczeństwo zabezpiecza swoją przyszłość. W jego pojęciu strategia jest długoterminową koncepcją, która staje się swojego rodzaju wytyczną działania dla polityki zagranicznej. Podkreśla on, że strategia ma narodowy charakter i podobnie jak polityka, której jest podporządkowana, szeroko uwzględnia otoczenie, a więc całe spektrum politycznych, ekonomicznych i militarnych uwarunkowań, co czyni ją „wielką strategią”. Ale Kissinger używa również terminu „strategia” w jego węższym znaczeniu – jako użycie potencjału militarnego. Strategia obejmuje więc tę część polityki, w której instrument militarny wykorzystywany jest dla zapewnienia bezpieczeństwa narodowego[xxiii].
Wybór strategii postępowania jest uważany przez niektórych znawców przedmiotu za jedną z faz procesu współpracy i rywalizacji w środowisku, w którym nie istnieje struktura ponadnarodowa zdolna do tworzenia i egzekwowania od suwerennych państw norm prawnych, form współpracy czy sposobu jej organizacji. Taka jest logika systemu międzynarodowego i tej szczególnej cechy jej środowiska, jaką jest anarchiczność. Nie oznacza ona jednak kompletnego chaosu i kompletnej anarchizacji systemu międzynarodowego. Przeciwnie, nawet w warunkach największych napięć czy otwartych konfliktów zbrojnych państwa muszą ze sobą współpracować, przestrzegając przy tym reguł, zasad, procedur nieformalnych, tworzonych przez nie same[xxiv].
Polistrategie państwa polegają na stosowaniu rozumowania strategicznego do długoterminowych celów i działań w skali międzynarodowej. Polega ono przede wszystkim na dążeniu do poznania sytuacji, badaniu szans, wyborze celów i zasad wykorzystania zasobów na wiele lat naprzód; stosowanie zespołu metod i technik analizy oraz syntezy, umożliwiających realizację tych dążeń oraz gromadzenie niezbędnych do tego informacji; charakteryzowanie się wolą ustawicznej zmiany obszarów oraz sposobów działania organizacji (państwa) zgodnie ze zmianą stanu jej otoczenia[xxv].
Każda polistrategia wiąże z określonymi celami odpowiadające jej wartości i koszty, zgodne z dominującym w danym państwie lub uzgodnionym w zbiorowości państw sposobem myślenia politycznego. Przewidywane przez polistrategie działania i oddziaływania państw zmierzają do osiągania celów o charakterze strategicznym za pomocą odpowiednich środków i metod aktywności w środowisku międzynarodowym. Innymi słowy, polistrategia państwa lub grupy państw polega na wybraniu z całego wachlarza możliwych i realnych zjawisk oraz procesów społecznych w skali narodowej, ale uwarunkowanych każdorazowo przyszłą ewolucją środowiska międzynarodowego[xxvi].
Józef Kukułka podkreśla, iż polistrategia państwa koncentruje się na aspektach operacyjno-prakseologicznych jego polityki ogólnej i zagranicznej. Cele polistrategiczne stają się wartościami motywacyjnymi działań politycznych i interakcji międzynarodowych państw. (…) Wybór ośrodka koncentracji danej koncepcji polistrategicznej należy do tych, którzy podejmują decyzje w skali polistrategicznej i mają świadomość konieczności przystosowania ich do decyzji politycznych. Muszą oni pamiętać, że decyzja polistrategiczna stanowi nie tylko wybór racjonalny i celowy, lecz także ma to być wybór rozważnie i dynamicznie ukierunkowany. Idzie w tym wyborze o osiągnięcie powodzenia oraz wyprzedzenie konkurentów i okoliczności[xxvii].
Autor pisze również, że rozwój stosunków międzynarodowych dowodzi, ze polistrategie indywidualne i izolowane państw stają się coraz mniej skuteczne, a nawet coraz bardziej ryzykowne. Dlatego coraz częściej są stosowane polistrategie zbiorowe, skonsultowane, skoordynowane lub zintegrowane. Są one najbardziej wyraziste w przypadkach sojuszy polityczno-wojskowych i różnych ugrupowań integracyjnych, a także subregionalnych organizacji międzyrządowych[xxviii].
W współczesnym świecie charakteryzującym się występowaniem wielu równoległych procesów takich jak globalizacja, regionalizacja, integracja, wzrost współzależności i powiązań międzynarodowych przewidywanie rezultatów podejmowanych decyzji, cały problem optymalizacji decyzji i jednocześnie legitymacji stają się coraz trudniejsze.
Państwo stosując polistrategię stara się rozpoznać ten skomplikowany układ stosunków międzynarodowych i skutecznie realizować swoje cele.
 

[i] T. Łoś-Nowak, Państwo jako uczestnik stosunków międzynarodowych, [w:] A. W. Jabłoński, L. Sobkowiak (red.), „Studia z Teorii Polityki”, T. II, Wrocław 1998, s. 84.
[ii] B. R. Barber, Dżihad kontra McŚwiat, Warszawa 1997, s. 31.
[iii] S. P. Huntington, Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego, Warszawa 1997, s. 32.
[iv] Warto w tym kontekście sięgnąć do publikacji Z. Leszczyński, S. Sadowski (red.), Suwerenność państwa we współczesnych stosunkach międzynarodowych, Warszawa 2005.
[v] E. Cziomer, L. W. Zyblikiewicz, Zarys współczesnych stosunków międzynarodowych, Warszawa 2005, s. 41.
[vi] S. Sulowski, Państwo narodowe w procesie integracji europejskiej, „Przegląd Europejski” nr2/2003, s. 27-28.
[vii] T. Łoś-Nowak, Stosunki międzynarodowe. Teorie, systemy, uczestnicy, Wrocław 2000, s. 83.
[viii] A. Chodubski, Instytucjonalizacja jako proces historyczny i kulturowy, [w:] L. Rubisz (red.), Idee-Instytucje-Demokracja. Instytucjonalizacja polskiej transformacji ustrojowej, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2006 r., s. 25.
[ix] E. Polak, Integracja i dezintegracja jako współzależne procesy współczesnych przemian cywilizacyjnych, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 2001, s. 223-224.
[x] Z. Baumann, Globalizacja, Warszawa 2000, s. 7.
[xi] J. Kukułka, Teoria stosunków międzynarodowych, Warszawa 2000, s. 236.
[xii] J. Kukułka, Procesy internacjonalizacji i współzależności w stosunkach międzynarodowych [w:] E. Halizak, R. Kuźniar (red.), Stosunki międzynarodowe. Geneza, struktura, dynamika, Warszawa 2000, s.229-230.
[xiii] T. Łoś-Nowak, międzynarodowe. Teorie, systemy, uczestnicy, Wrocław 2000, s. 110-111.
[xiv] I. Popiuk-Rysińska, Uczestnicy stosunków międzynarodowych, ich interesy i oddziaływania, [w:] E. Haliżak, R. Kuźniar, Stosunki międzynarodowe. Geneza, struktura, dynamika, Warszawa 2000, s. 106.
[xv] S. Ehrlich, Wstęp do nauki o państwie i prawie, Warszawa 1979, s. 67.
[xvi] A. Korybski, Funkcje państwa, [w:] B. Szmulik, M. Żmigrodzki (red.), Wprowadzenie do nauki o państwie i polityce, Lublin 2002, s/ 107.
[xvii] Zobacz więcej [w:] G. Gierszewska, M. Romanowska, Analiza strategiczna przedsiębiorstwa, Warszawa 1995; D. Skrzypiński, Strategie partii politycznych [w:] A. W. Jabłoński, L. Sobkowiak, Marketing polityczny w teorii i praktyce, Wrocław 2002; K. Obłój, Strategia organizacji, Warszawa 1999.
[xviii] M. E. Porter, Strategie konkurencji, Warszawa 1992, s. 13.
[xix] K. Jasiecki, M. Molęda-Zdziech, U. Kurczewska, Lobbying. Sztuka skutecznego wywierania wpływu, Kraków 2000, s. 113.
[xx] J. Flis, O strategii i polityce w kontekście sił zbrojnych, „Zeszyty Naukowe” AON nr 4/2003 r.
[xxi] D. Skrzypiński, Strategie partii politycznych, [w:] A. W. Jabłoński, L. Sobkowiak (red.), Marketing polityczny w teorii i praktyce, Wrocław 2002, s. 128.
[xxii] J. Flis, op. cit.
[xxiii] Zobacz [w:] H. Kissinger, Dyplomacja, Warszawa 1996.
[xxiv] T. Ł. Nowak, Stosunki międzynarodowe. Teorie, systemy, uczestnicy, Wrocław 2000, s. 140.
[xxv] Zobacz więcej [w:] G. Gierszewska, M. Romanowska, Analiza strategiczna przedsiębiorstwa, Warszawa 1995.
[xxvi] J. Kukułka, Międzynarodowe stosunki polityczne, Warszawa 1982, s.100.
[xxvii] J. Kukułka, Wstęp do nauki o stosunkach międzynarodowych, Warszawa 2003, s. 168.
[xxviii] Ibidem, s. 108.
Ostatnio modyfikowane: 04.02.2008